Fachowiec...
Data dodania: 2017-06-01
Pomimo trudności pogodoych i dwóch lekko nawianych fachowców udało się wykopać, niestety tak jak wspomniałem wcześniej "Pan Szef" przed przystąpieniem do realizacji wycofał się bo nie zgodziliśmy się na zmianę warunków. Po nerwwoym dniu i nerwowej nocy z pomocą przyszedł kierownik budowy, który akurat miał wolną i godna polecenia ekipę bo wypadła im budowa :) Szybkie spotkanie, ustalenia, uścisk dłoni i jedziemy dalej (z paroma dniami poślizgu bo kończyli inną budowę) Na pierwszy ruszt tradycyjnie poszły zbrojenia, podsypka i trochę chudziaku :)
Komentarze