Niestety...
w Maju 2016 roku nasz kochany rząd wprowadził nowe regulacje i My jako szare żuczki nie mogliśmy kupić tej działki i jej odrolnić, nie poddawaliśmy się i ruszyliśmy do boju. trwało to od Maja 2016 aż do stycznia 2017 aż w końcu się udało. Następnym etapem był kredyt, niestety banki z góry traktują wszystkich jak oszustów, znwou walka i przpeychanki aż nadszedł kwiecień i otrzymaliśmy zgodę. W międzyczasie znaleźliśmy ekipę budowlaną - większośc miała juz zajęte terminy. Po otrzymaniu decyzji po raz kolejny spotkaliśmy się z Panem, który ma budować, wszystko było uzgodnione aż do pechowego dnia. transza kredytu na koncie, a "Pan" budowlaniec na dzień przed rozpoczęciem przysłał sms'a, że chce 10 tysięcy więcej bo inaczej zrywa umowę ( była tylko ustna na szczęście bo niestety trafiliśmy na debila)
Komentarze